Dołącz do naszej społeczności!

Szymon Radoliński


Jeszcze kilka lat temu gracze komputerowi zamiast spotykać się z kolegami na dworze, spotykali się w internetowych kawiarenkach grając w Counter Strike’a. W obecnych czasach profesjonalni gracze zarabiają niemałe pieniądze. W tym artykule zastanowimy się nad tym, czy z e-sportu można wyżyć.

 

Turnieje

Jednym z największych dochodów profesjonalnych e-sportowców są turnieje. Turniej, z największą pulą turnieju był zorganizowany w grze Dota 2 w 2017 roku, a jego pula nagród wynosiła ponad 24 miliony dolarów. Pierwsze miejsce w tym turnieju zajął Team Liquid, gdzie zgarnął kwotę w wysokości ponad 10 milionów dolarów. Drugą grą z największą pulą nagród jest League of Legends, gdzie największa pula wynosiła ponad 5 milionów dolarów. Natomiast Counter Strike znajduje się dopiero na 25 miejscu turniejów z największą pulą nagród, i wynosi ona 1,5 miliona dolarów. Co prawda jest to znacznie mniejsza suma w porównaniu do wyżej wymienionych, lecz suma nadal robi ogromne wrażenie, szczególnie gdy powiemy, że zdobywca pierwszego miejsca w tym turnieju odebrał aż 800 tysięcy dolarów. Suma 3 milionów złotych chyba robi na Was wrażenie.

 

Transmisje na żywo

Wielu graczy, nie tyle profesjonalnych jak i amatorów decyduje się na tworzenie transmisji na żywo. Reklamy puszczane podczas transmisji nie są mocno dochodowe, lecz dotacje otrzymywane przez fanów robią już wrażenie. Pasha, znany z drużyny Virtus.pro największą dotację jaką otrzymał wynosiła 15 tysięcy dolarów, zaś izak 2 tysiące dolarów. Warto wspomnieć, że to dotacja od tylko jednego użytkownika, a na każdej transmisji dotacji tych są setki. Oprócz tego streamerzy otrzymują pieniądze za płatne subskrypcje kanału na platformach streamingowych.

 

Kontrakty, sklepy z koszulkami

Większość, o ile nie każdy profesjonalny jak i mniej profesjonalny gracz posiada kontrakty z drużyną dla której gra. Oprócz tego często posiadają kontrakty z firmami produkującymi sprzęt komputerowy. Utrzymują się także ze sprzedaży koszulek oraz programów afiliacyjnych (na przykład: G2A). Reklamowanie stron hazardowych oraz sklepów ze skinami do gier również należy między innymi do roli streamerów. Reklamodawcy skłonni są zapłacić dziesiątki tysięcy dolarów za reklamę ich strony internetowej.

 

Podsumowując, moim zdaniem z e-sportu można wyżyć tylko wtedy, jeśli jest się profesjonalnym graczem. Wynagrodzenie za turnieje, kontrakty oraz dotacje otrzymywane przez fanów robią wrażenie, lecz łatwo tego nie idzie osiągnąć. Amatorzy nie mają tak wielu możliwości zarobku jak profesjonalni, a ich stawki są dużo mniejsze. Warto jednak dążyć do celu i kiedyś osiągnąć to, co teraz najwięksi e-sportowcy.



Udostępnij post: