Dołącz do naszej społeczności!

Jakub Gregorczyk

Jakub Gregorczyk



Skończyła się pewna era na amerykańskiej scenie League of Legends. Legendarne organizacje zza oceanu, takie jak TSM, C9 czy CLG nie wiodą już prymu i nie zajmują wysokich lokat. CLG po przeciętnym splicie, serii dogrywek zajęło siódme miejsce i nie awansowało nawet do Play-offów a TSM i C9 w znaczący sposób, przegrały swoje ćwierćfinały. Na amerykańskiej scenie mamy więc powiew świeżości, która gwarantuje niesamowite emocje i nieprzewidywalny finał, którego uczestników postaram wam się przybliżyć.


Pierwszą drużyną, która zaprezentuje się w Miami jest Team Liquid. Drużyna ta skończyła poprzednie rozgrywka na przedostatnim miejscu i musiała bronić się przed spadkiem w relegacjach. Właściciele ekipy jednak szybko zareagowali, dokonując imponujących transferów. Wymienili całą piątkę graczy i zainwestowali w fenomenalne nazwiska takie jak Xmithie, Olleh czy Doublelift. Najbardziej przykra stała się sytuacja strzelca tej drużyny, ponieważ brat Amerykanina zabił jego matkę i ranił nożem jego ojca. Doublelift pokazał jednak charakter, determinację i ogromną wolę walki i zdecydował się wystąpić w finałowym meczu, mimo osobistej tragedii.
Zagwostką pozostaje forma Amerykanina, który imponował w spotkaniu półfinałowym. Niewątpliwie jednak obecność Doublelifta, na scenie w Miami będzie dla jego drużyny zbawienna bowiem to on wyznaczał zadania na mapie i miał ogromny wpływ na decyzje drużyny.

Rywalami Team Liquid w starciu finałowym będzie 100 Thieves. Drużyna ta przebojem wdarła się do NA LCS i debiutując, zgarnęła pierwsze miejsce w sezonie regularnym, pokonując Clutch Gaming i meldując się w finale. Nowa organizacja od początku imponowała składem, w którym znalazły się takie sławy jak Ssumday, Meteos, Aphromoo (MVP splitu) czy Ryu. Najciekawszy jest przypadek koreańskiego midlanera, który rok temu bił się o utrzymanie z drużyną Phoenix1 a w tym sezonie prezentuje fenomenalne umiejętności i otoczony renomowanymi graczami zagra w finale rozgrywek NA LCS. Być może kluczowa dla niego była więź z trenerem jego obecnej drużyny - prOllym, z którym współpracował w europejskim H2K. Prawdopodobnie to ich wspólne doświadczenie i wiedza o grze sprawiły, że 100 Thieves osiągnęło tak fenomenalne rezultaty.


Finał NA LCS staje się wiec pozbawiony monotonności w postaci tych samych drużyn. Nowe watachy wilków poczuły krew i już dziś wyruszą na Sumonner’s Rift by pretendować o miano najlepszego zespołu Północnej Ameryki. Zapraszam na oficjalne polskie transmisje i streamy Riot Games z nadzieją na dobre widowisko i ukoronowanie najlepszej drużyny w Stanach.


Udostępnij post: