Dołącz do naszej społeczności!

Mateusz Różański

Mateusz Różański



Turniej WESG śmiało można nazwać mistrzostwami świata w gry komputerowe. Drużyny muszą się składać tylko i wyłącznie z zawodników tej samej narodowości. Polskę w tym roku reprezentować będzie AGO Esports, które jeszcze przed rozpoczęciem zawodów dostało się do fazy pucharowej (o tym możesz dowiedzieć się więcej w poprzednich artykułach)! Turniej rozpocznie się już w poniedziałek 11.02.2019.

 

Prestiżowe zawody kuszą uczestników ogromną pulą nagród wynoszącą aż 890.000$! Wiele drużyn z całego świata próbuje swoich sił w kwalifikacjach do WESG, a następnie na LANie w Chinach. No właśnie, w odległych Chinach… Organizacja turnieju w Chińskiej Republice Ludowej bywa problematyczna ze względu na wymagane wizy. Nie każdy zawodnik ma tyle szczęścia, aby dostać przepustkę do najbardziej zaludnionego kraju świata i zaprezentować tam swoje umiejętności. Skutkuje to deficytem drużyn w niektórych grupach, gdyż niemożliwym jest rozegranie spotkania bez jednego zawodnika.

 

Wizy są jedynym problemem organizacyjnym, ponieważ reszta przedsięwzięcia jest co roku dopięta na ostatni guzik. Występy artystyczne przed rozpoczęciem spotkań oraz malownicze dekoracje idealnie opisują profesjonalizm tego wydarzenia. Chińczycy wzięli sobie e-sport głęboko do serca co może mieć w przyszłości duże znaczenie na scenie międzynarodowej, gdyż kraj ten posiada ogromne zasoby ludzkie.

 

Skupmy się teraz na tegorocznych finałach WESG 2018. Kto jest faworytem, a kto czarnym koniem turnieju? Jednym z „pewniaków” do zwycięstwa jest brazylijska drużyna MiBR, która niedawno, bo w zeszłą sobotę, rozgrywała półfinał IEM Katowice 2019. Skład prowadzony przez Gabriela ‘Fallena’ Toledo ma statystycznie największe szanse na odniesienie sukcesu i zgarnięcie 500.000$. Nie możemy jednak zapominać o drużynach takich jak NiP lub ENCE eSports, które z pewnością mogą bić się o pierwsze miejsce i pokrzyżować plany Canarinhos. Część z was może teraz zapytać „A co z Fnatic, które wygrało zeszłoroczne WESG?”. Tak się składa, że szwedzki skład totalnie zawiódł na majorze, popełniając podstawowe błędy. Grając w ten sposób, Skandynawowie, nie mają żadnych szans na tytuł mistrzowski.

 

Kto jednak jest czarnym koniem WESG 2018? O ten tytuł ponownie bije się kilka drużyn. Pierwszą z nich jest francuskie G2 Esports. Zawodnicy może nie zaprezentowali się najlepiej na IEM Katowice 2019, aczkolwiek jest to zespół, po którym możemy spodziewać się dosłownie wszystkiego (w tym odpadnięcia w grupie). Drugą organizacją walczącą o miano czarnego konia jest AGO Esports. Jastrzębie mają mocny skład, mogący zaprezentować sporo ciekawych zagrań. Polacy muszą tylko dobrze wejść w turniej, a potem utrzymać formę do końca. Brzmi łatwo, lecz z wykonaniem nie będzie tak prosto. Trzecim i ostatnim kandydatem jest drużyna Optic Gaming, która pomimo kilku niepowodzeń w ostatnich miesiącach, ma szansę, a przede wszystkim umiejętności, mogące pozwolić na zdobycie tytułu mistrzowskiego.

 

WESG 2018 zapowiada się bardzo ciekawie. Ich jedynym mankamentem są jedynie godziny, w których będą rozgrywane spotkania, bowiem pierwsze potyczki zaczynają się już o piątej rano czasu środkowoeuropejskiego. Pomimo takiego terminarza warto jest wstać trochę wcześniej i zacząć dzień od śniadania przy dobrym meczu w CS:GO, który z pewnością nas pobudzi!


Proponowane posty:


Counter Strike

Virtus pro na Charleroi Esports 2019!


Counter Strike

FAZE GÓRUJE NAD COMPLEXITY


Counter Strike

Enzo odchodzi z Codewise Unicorns


SPONSOROWANE

Udostępnij post: