Biznes

Rynek fotograficzny w 2020 roku

2020 rok już za nami. Dla wielu osób z pewnością nie był on szczęśliwy. Przez pewien czas siedzieliśmy zamknięci w domach, więc naszą rozrywką stały się gry hazardowe za darmo automaty, gry online i serwisy streamingowe. Miniony rok solidnie dał się we znaki wielu branżom. Jedną z tych, która straciła najwięcej, była branża fotograficzna. Chcielibyśmy zatem podsumować to, co się działo w niej przez minione 12 miesięcy.

Dramatyczna sprzedaż sprzętu

Pandemia koronawirusa sprawiła, że nastąpił znaczący spadek sprzedaży sprzętu fotograficznego. Odwołane wakacje, śluby, imprezy sportowe i okolicznościowe, w tym igrzyska, sprawiły, że zarówno profesjonaliści, jak i amatorzy o wiele rzadziej sięgali po nowy sprzęt. Ostatnie sprawozdania pokazały, że spadek wyniósł nawet 54%. W takiej sytuacji najwięksi producenci mogli ponieść ponad 50-procentowe straty. Trudno jest nawet nam wskazać, o jak ogromne kwoty chodzi. Choć gigantom upadek raczej nie grozi, to jednak mniejsze firmy zajmujące się tworzeniem sprzętu czy akcesoriów mogą mieć z tego powodu całkiem spore problemy.

Olympus kończy z branżą fotograficzną

Jedną z najważniejszych branżowych informacji 2020 roku był koniec legendarnej marki Olympus. Jeszcze w 2019 roku obchodziła ona 100-lecie istnienia, a dziś już nie jest związana z przemysłem fotograficznym. Już od wielu lat w wyniku chybionych pomysłów czy złego zarządzania notowała ona wysokie straty. W 2011 roku odkryto, że rzeczywiste straty firmy wyniosły aż 1,7 mld dolarów. Choć ostatnio japońska marka zaczęła wypuszczać coraz ciekawsze modele aparatów, to jednak ich cena, jak i sama pandemia sprawiły, że sprzedaż znacząco spadła. Olympus Corporation zadecydowało zatem o tym, że cały dział fotograficzny zostanie sprzedany Japan Industrial Partners. Od 1 stycznia tego roku powstała w ramach zmian firma OM Digital Solutions. Wiemy na chwilę obecną tylko tyle, że producent ten chce kontynuować tradycję Olympusa i sprzedawać sprzęt oparty na rozwiązaniach legendarnej marki. Być może w 2021 roku będziemy świadkami ciekawych premier od OM.

Canon wciąż zdecydowanym liderem

W zestawieniu liderów na rynku nadal hegemonem i zdecydowanym liderem jest firma Canon. Według raportów w 2020 roku posiadała ona ponad 45% udziałów w ogólnej sprzedaży. W ten oto sposób ma w garści blisko połowę rynku. Za nią z wynikiem nieco ponad 20% znajduje się Sony, zaś na trzecim stopniu podium uplasował się Nikon z wynikiem 18,6%. Daleko w tyle z wynikami po 4,7% znajdują się FUJIFILM i Panasonic. Musi dojść do poważnych zmian, aby niepodważalna pozycja Canona została zachwiana. Nie dziwi nas jednak tak duży udział japońskiej marki. Canon od lat nie tylko specjalizuje się w profesjonalnych lustrzankach i obiektywach, lecz także tworzy sporo ciekawych kompaktów czy modeli dla amatorów. Ponadto jako chyba najbardziej rozpoznawalna marka z wieloma produktami jest po prostu najchętniej wybierana przez klientów.

Coraz więcej osób wybiera pełną klatkę

Ostatnie kilka lat zdecydowanie należy do bezlusterkowców. Stały się one sporą konkurencją dla lustrzanek, a przy tym również pojawia się coraz więcej modeli z różnych półek cenowych. Początkowo tylko Sony mógł nam zapewnić bezlusterkowce z pełną klatką, jednak teraz każda znacząca firma ma w swoim portfolio co najmniej kilka modeli. W minionym roku w cenie poniżej 10 tysięcy złotych pojawiło się kilka ciekawych urządzeń. Zaliczyć do nich możemy Panasonic model Lumix S5, Nikona Z5 czy też Sony a7c.

Komentarze

Scroll to top