League Of Legends

MSI 2019 – opis drużyn w grupie B playinów.

Ostatnie dwa tygodnie spędziłem na oglądaniu drużyn, które będą występować w fazie play-in Mid-Season Invitational 2019, po to żebyś ty, czytelniku nie musiał tego robić. Jeżeli chcesz wiedzieć co według mnie będzie się dziać w grupie A, to kliknij tutaj: [link].

 

Vega Squadron

Vladislav “BOSS” Fomin

Kirill “AHaHaCiK” Skvortsov

Lev “Nomanz” Yashkin

Ilya “Gadget” Makavchuk

Aleksandr “SaNTaS” Lifashin

Vega Squadron, organizacja znana fanom Counter Strike’a: Global-Offensive, pojawia się na międzynarodowym turnieju w Lolu po raz pierwszy. To samo można powiedzieć o wszystkich jej zawodnikach, oprócz supporta – SaNTaS zajął przedostatnie miejsce na MSI w 2017. Zanim przejdę do omówienia stylu gry tego zespołu chciałbym zadać wam jedno pytanie. Jestem bardzo słabym graczem, gram na poziomie Silvera IV, w dodatku na EUNE. Zaraz przedstawię dwa teamcompy, jeden to drużyna, która pokonała mnie w trybie normal draft 12 kwietnia, a drugi został wybrany przez Vegę dwa dni później. Który z nich to draft Vegi?

Renekton-Vi-Kayle-Neeko-Zilean

Gnar -Udyr-Katarina-Jhin-Nami

Jeśli odpowiedziałeś że to pierwszy teamcomp należy do Vegi, to gratulacje! Przejdźmy jednak do tych paru informacji, które udało mi się zebrać oglądając tą bardzo chaotyczną drużynę. Zacznijmy od górnej alei – BOSS jest bardzo agresywnym graczem, lubi splitpushować, zwłaszcza na Renektonie. Dobrze gra w tandemie z AHaHaCiKiem, który wyglądał najbardziej skoordynowanie z jego kolegą z drużyny od prawie roku. Ten dżungler jest bardzo agresywny, często gankuje i nie boi się oddać za to swego własnego życia. Ma również niestety zły nawyk invade'owania przeciwnika bez presji na liniach. Nomanz wyglądał średnio w meczach które zobaczyłem, oprócz spotkań, w których grał Kayle. Ta postać była banowana lub wybierana we wszystkich playoffowych meczach Vegi – jedyną porażkę odnieśli gdy wybrał ją ich przeciwnik. Warto wspomnieć o tym, że jest to jeden z midlanerów, który praktycznie nie gra Lissandrą. Cała drużyna gra bardzo szybko, próbuje przyspieszyć jak najbardziej grę, mając przynajmniej jednego hyperscalera, takiego jak Vayne, Vladimir, Ryze, lub Kayle, który o dziwo nadąża z tempem.

Chciałbym jednak przejść do najbardziej interesującej części tej… oryginalnej drużyny. Jest to ich botlane – Gadget i SaNTaS. Botlaner Vegi ma bardzo dobry powód na to, by nie być nazywanym AD Carry. Spodziewam się dużej ilości banów, lub szybkich wyborów Neeko w meczach Vega Squadron na MSI.

SaNTaS jest supportem z bardzo błyskotliwymi wyborami postaci akompaniującymi Gadgeta. Jego najczęściej wybieraną postacią jest Thresh, ma niepokonanego Blitzcranka z trzema zagranymi meczami, oraz w kieszeni takie wybory jak Zilean, Shen, czy Jarvan IV.

 

MEGA

Atit „Rockky” Phaomuang

Kwon „Jjun” Jun-seok

Nuttapong “G4” Menkasikan

Juckkirsts “Lloyd” Kongubon

Ha “PoP” Min-wook

MEGA to drużyna, która reprezentuje Azję Południowo-Wschodnią na MSI. W jej składzie znajduje się trzech z pięciu zawodników zlikwidowanej już Ascension Gaming – Rockky, G4 i Lloyd. Ten ostatni po połówce roku spędzonej w dżungli powrócił do swojej poprzedniej roli na dolnej alei. Pozostałe miejsca składu ta Tajlandzka organizacja wypełniła Koreańczykami – dżunglerem Jjunem, który grał już w innej drużynie SEA [Mineski], oraz PoPem, suportem, którego fanatycy koreańskiego lola mogą pamiętać z drużyny amatorskiej reprezentującej Seul w tegorocznym KeSPA Cup. Ten skład pokonał drużynę z LCK – Hanwha Life Esports, oraz dał pierwsze zwycięstwo amatorskiej drużynie w historii tego turnieju. W samym LST MEGA była bardzo dużym, powiedziałbym nawet mega, faworytem. Tajlandzcy reprezentanci w półfinale turnieju kwalifikacyjnego do MSI, pokonali mistrzów Indonezji – Capital Esports w wielkim stylu. Mecz drugi tej Bo3 był bowiem tzw. Perfect Game'm. Zawodnicy MEGA nie umarli, oraz nie stracili smoka, heralda, barona bądź wieży. Jest to imponujący wyczyn, zwłaszcza dla drużyny, której kontrola nad neutralnymi obiektami nie wychodzi za dobrze. Tajlandczycy w finale potrafili przejąć kontrolę nad dolną rzeką totemami wizji, lecz wciąż nie zapewniło im to pełnej dominacji w przedziale smoków. MEGA lubi wygrywać swoje mecze szybko – w fazie wyboru bohaterów starają się mieć przynajmniej dwie wygrywające linie, które często gankuje Jjun. Mają jednak zły nawyk jeśli chodzi o robienie barona – często nie dokładnie zmiatają wizje przeciwników i godzą się na 50/50 smite fighty nawet gdy są dosyć wyraźnie do przodu. Warto również wspomnieć o tym, że Seo "bigfafa" Min-seok – ich trener, często wybiera postacie, które nie są specjalnie w mecie, lecz są komfortowe dla zawodników takich jak G4. Ten były członek Bangkok Titans – drużyny która pojawiła się na Worldsach w 2015 – relatywnie często gra jego pocket pickiem – Zedem.

Graczem, na którego warto zwrócić uwagę podczas patrzenia na mecze tego zespołu to Rockky grającej na górnej alei. Jest bardzo, ale to bardzo agresywnym graczem, który nie opuści okazji na solo zabicie przeciwnika. Jego starcie z Evim będzie na pewno ekscytujące, pod warunkiem że meta nie będzie dyktować dominacji tanków na topie.

Warto również wspomnieć o tym, że statystyki tej drużyny są bardzo, ale to bardzo nadmuchane. Region Azji Południowo-wschodniej jest dosyć wyraźnie najmniej rozwinięty, oraz posiada najgorsze drużyny, dlatego należy traktować te statystyki ze szczyptą rezerwy.

 

INTZ esports

Rodrigo “Tay” Panisa

Diogo “Shini” Roge

Bruno „Envy” Farias

Guilherme “Mills” Conti

Ygor “RedBert” Freitas

INTZ esports to organizacja, która pojawiła się już raz na międzynarodowej arenie – w 2016 na Worldsach w grupie C wygrali mecz przeciw Edward Gaming. Żaden z zawodników jednak nie pozostał w tej organizacji od tamtego turnieju. Tay to toplaner INTZ, lecz ma profesjonalne doświadczenie na wszystkich rolach oprócz supporta. Jest jednym z najgorzej spisujących się statystycznie toplanerów na tym turnieju, jeśli chodzi o fazę liniową.

Shini – jungler tej drużyny – musiał przechodzić przez system relegacji w lidze brazylijskiej już trzy razy. Ostatnio był tam z INTZ. Ta drużyna przegrała dwie serie Best of 3, lecz przed spadkiem uchroniło ją 3-0 przeciw paiN. Jego Rek'sai była banowana przeciwko INTZ wiele razy, osiągając nawet 100% P/B ratio w finałowej serii CBLoL. Gdy zbierałem informacje o tej drużynie, jej botlane nie wydawał mi się zbyt imponujący. Potwierdzone jest to statystykami – Mills ma najgorsze CSD, XPD i GD z botlanerów. Jednak w ostatnich dwóch meczach finału ligi brazylijskiej, gdy INTZ grali przeciw drużynie tamtejszej legendy botlane’u Felipovi „brTT” Goncalvesowi, trenerzy reprezentantów Brazylii na tegorocznym MSI, wybrali na bocie Dravena i Morganę. Bez dwóch zdań przyczyniło się to do zwycięstwa INTZ. Niektórym ciekawe może wydawać się to że na ławce tej drużyny znajduje się Matias „Whitelotus” Musso. Ten gracz był gwiazdą LYON Gaming, która przekształciła się w Rainbow7, jednak po byciu zawieszonym w 2018 nie grał tak dobrze jak przedtem, ewentualnie lądując w Brazylii. Ta drużyna dosyć różni się od innych, o których zebrałem informacje. Jej mecze są bardzo wyrównane, a w playoffach pokonywali swych przeciwników tylko wynikami 3 do 2. Świadczy to o tym, że jako skład doświadczyli już jak to jest być na łopatkach i jakim uczuciem jest się z nich podnieść. Jednak jest to jedna z niewielu drużyn, która nie dominowała swojego regionów, co może przynieść problem na arenie międzynarodowej.

Gwiazdą tego zespołu jest zdecydowanie Envy. Ten midlaner jest głównie znany z jego LeBlanc, a przykładem jego dominacji na tej postaci jest czwarty mecz finałowej serii z Flamengo. Ma również niesamowitego Ryze'a, oraz LeBlanc, co wraz z Rek’Sai Shiniego daje już trzy powerpicki, które ta drużyna może wykorzystać.

 

Detonation FocusMe

Shunsuke “Evi” Murase

Moon “Steal” Geon-yeong

Kyohei “Ceros” Yoshida

Yuta “Yutapon” Sugiura

Yang “Gaeng” Gwang-yu

DFM przed dostaniem się na Worldsy w zeszłym roku poprzez wygranie LJL, miało serię czterech finałów z rzędu w których przegrali z Rampage/Pentagram. Gdy tą organizację wyrzucono z ligi za złe traktowanie graczy, DFM przejęło najwyższe miejsce na podium, za każdym razem pokonując Unsold Stuff Gaming. Detonation FM to drużyna która prawie położyła Cloud9 na łopatki w fazie play-in wcześniej wspomnianych Worldsów 2018. Ich styl nie zmienił się zbytnio od tamtego turnieju. Największą stałą tej drużyny jest Ceros – midlaner. Gra głównie postaciami wszechstronnymi jak Lissandra czy Karma, a jego pocket pick to Heimerdinger. On wraz z Ratherem z Flash Wolves to jedni z niewielu midlanerów wciąż grających tą postacią na najwyższym poziomie rozgrywek.

  

Górna strona mapy DetFM jest bardzo interesująca do obserwacji. Evi, toplaner gra bardzo agresywnie dobrze skalującymi się postaciami takimi jak Kayle, Vladimir i Sylas, jednak większość jego przewagi jest kreowana przez Steal’a. Często znajduje się on na Xin Zhao i Nocturnie, co umożliwia mu dobrą kontrolę nad drake’ami – DFM jest drugie w rankingu drużyn w tej fazie jeśli chodzi o smoki na mecz (2,8).

Botlane DFM jest zarówno solidny, jak i innowacyjny. Jego podstawą jest Gaeng, naprawdę świetnie grający Tahm Kenchem. Dopełnieniem tej pięknej konstrukcji jest Yutapon, nieprzewidywalny gracz, który ostatnio zaczął grać Miss Fortune. Ten bot lane dominował jak dotąd przez całe 2019 w Japonii. AD Carry DFM wchodząc w ten turniej posiada najwyższe KDA (13,7), oraz jest w najlepszej trójce zawodników jeśli chodzi o przychód złota i zadany damage na minutę, nie licząc zawodników MEGA, którzy zagrali tylko 5 meczy. Całe DFM w finałach LJL wyglądało jak dobrze zaoliwiona maszyna, która ma świetną koordynacje, potrafi skarcić zbyt daleko grających splitpusherów, oraz ma wyśmienite tower dive'y. Należy jednak pamiętać o tym, że dotąd grali na znacznie słabszą opozycje. Ich największą siłą jest ich górna strona mapy, przez którą często grają. Godne uwagi jest to, że w 24 meczach, DFM zagrało po niebieskiej stronie 20 razy, wygrywając każde z tych spotkań, co sprawia, że według mnie DFM jest czarnym koniem jeśli chodzi o dostanie się do następnej fazy.

Podsumowanie oraz przewidywania.

MEGA oraz Vega to według mnie dwie najsłabsze drużyny w tej fazie turnieju. Jako że życie nie jest fair, to oczywiście zostały wylosowane do tej samej grupy. Ich styl gry sprawia, że są jednak groźne jeśli ich przeciwnicy zlekceważą przygotowanie się na nie. Pozostaje więc INTZ oraz DFM. Te drużyny mają największą szansę na wydostanie się z tej „grupy życia”, lecz według mnie oczywistym faworytem jest DetFM. INTZ nie było nawet najlepszą drużynąw swoim regionie, tamtą sytuacje można by było porównać do hipotetycznej sytuacji w której w tym roku na MSI poleciałby skład Origen. DetFM ma szansę na pokonanie Flash Wolves w następnej fazie, jednak gdyby japończycy przegraliby tą best of piątkę, to w meczu przegranych z Liquid bądź FB/PVB nie daje im szans. Podsumowując – jest to słaba grupa, najlepszą w niej drużyną jest DetFM. Jeśli chcesz zobaczyć moje dokładne przewidywania co do poszczególnych meczy to mój twitter to twitter.com/btramstweets.

 

Wszystkie statystyki pochodzą z gol.gg

Komentarze

Scroll to top