Biznes Inne

Eliminacje do pucharów czas zacząć!

Jeszcze nie opadł na dobre ligowy pył sezonu 2019/2020, a już kibice mogą ekscytować się przygotowaniami do kolejnego. Nasze drużyny eksportowe poznały przeciwników, a w lidze dokonano kilku interesujących transferów.

Wypada zacząć od mistrza Polski – warszawskiej Legii. Dariusz Miodulski chciałby z pewnością po raz kolejny usłyszeć przy Łazienkowskiej hymn Ligi Mistrzów. Aby to się stało należy wreszcie przestać osłabiać skład i kupować naprędce przypadkowych zawodników. I zdaje się, że to się wreszcie stało. Do ekipy Aleksandara Vukovica dołączył bowiem Filip Mladenović z Lechii Gdańsk, Rafael Lopez z Cracovii oraz obiecujący Mateusz Hołownia z Wisły Kraków. To jednak nie wszystko. Koszulkę z czarną elką założy znowu prawdziwa legenda i enfant terrible polskiego futbolu – Artur Boruc. Król Artur ma już swoje lata, ale wydaje się, że jeszcze mu daleko od zawieszenia butów na kołku. Drugi wielki powrót to wieczny talent z Euro we Francji – Bartosz Kapustka. Były zawodnik Pasów nie odnalazł się na zachodzie i wraca po to, aby zerwać etykietkę zmarnowanego talentu. Skład Legii prezentuje się więc całkiem całkiem. Czy wystarczy to choćby na fazę grupową Ligi Europy? Wojskowi swoją grę w Europie zaczną od meczu z Linfiled FC i przejście zespołu z Irlandii Północnej jest ich absolutnym obowiązkiem. A potem już czas pokaże.

Teoretycznie łatwe spotkanie czeka także poznańskiego Lecha. Los wyznaczył mu bowiem czwarty zespół ligi Łotewskiej – Valmeira FC. Do tego Kolejorz swoje spotkanie rozegra na stadionie przy Bułgarskiej i jest to niewątpliwy atut wicemistrzów Polski. Oby jednak nie zlekceważyli przeciwników, jak to zdarzało się wcześniej. Jeśli jednak Poznaniacy zaprezentują się tak jak w czerwcu i lipcu to chyba o awans możemy być spokojni.

Losowanie europejskich pucharów nie było już tak szczęśliwe dla pozostałych drużyn. Cracovii przyjdzie się zmierzyć na wyjeździe z bardzo silnym Malmoe FF. Szwedzki zespół ponoć bardzo się cieszy z wylosowania Pasów i w zasadzie trudno im się dziwić. Być może zmienią nieco zdanie, gdy dowiedzą się, że ekipę Michała Probierza zasilił kilka dni temu syn słynnego Rivaldo – Rivadinho.

Zespół Piasta Gliwice czeka wyprawa na Białoruś. Tam czeka bowiem Dynamo Mińsk. Jest to pewnego rodzaju deja vu dla podopiecznych Waldemara Fornalika. W ubiegłym roku, w eliminacjach do Ligi Mistrzów walczyli z BATE Borysov i niestety polegli. Czas więc na rehabilitację. Tymczasem prasę obiegła informacja, że w związku z sytuacją polityczną na Białorusi klub ze Śląska prosi UEFA o przeniesienie spotkania na teren neutralny.

Warto dodać, że ze względu na wyjątkowo krótką przerwą między sezonami postanowiono, iż w tym roku w eliminacjach odbędzie się zaledwie jedno spotkanie. Jeśli więc ktoś chce śledzić dokładnie pucharowe rozgrywki, warto aby zapoznał się z Pitchinvasion UEFA 2020 Przewodnik po zakładach, kursach i prognozach.  Dla nas najważniejsze będzie, aby polskie zespoły wreszcie zagościły na salonach Europy nieco dłużej niż to miało miejsce w ostatnich latach. Jest na to szansa, bo patrząc na poszczególne ruchy kadrowe wydaje się, że wszyscy wyciągnęli wnioski z wcześniejszych niepowodzeń. Wypada więc trzymać kciuki i liczyć, że ekipy takie jak Legia czy Lech po prostu zrobią swoje, a Piast i Cracovia sprawią niespodziankę.

GETSKIN.PL Reklama

Komentarze

Scroll to top