Dołącz do naszej społeczności!

Mateusz Różański

Mateusz Różański



Już za chwilę, bo w środę (06.02.2019) rozpoczną się zamknięte kwalifikacje do prestiżowego turnieju IEM Sydney. Potrwają one przez trzy kolejne dni, aż do piątku (08.02.2019). W eliminacjach udział weźmie osiem europejskich drużyn (ten artykuł skupi się na europejskich kwalifikacjach). Cztery zespoły przeszły przez etap otwartych kwalifikacji, a druga połowa została zaproszona przez organizatorów wydarzenia. Poniżej zostały wypisane wszystkie drużyny, które wezmą udział:
BIG (zaproszone), G2 (zaproszone), HellRaisers (zaproszone), North (zaproszone),
Valiance (kwalifikator 1), forZe (kwalifikator 2), 3DMAX (kwalifikator 3), Optic Gaming (kwalifikator 4).

 

Powyższe zespoły rozlosują swoich przeciwników prawdopodobnie we wtorek 05.02.2019, aczkolwiek już teraz można spodziewać się kilku ciekawych pojedynków, ponieważ wszystkie drużyny prezentują wyrównany poziom. Rolę faworyta tych kwalifikacji dzierży ekipa G2. Zespół ten składa się z doświadczonych, dobrze wyszkolonych francuskich zawodników, którymi są: Richard ‘shox’ Papillon, Kenny ‘kennyS’ Schrub, Alexandre ‘bodyy’ Pianaro,  Lucas ‘Lucky’ Chastang i Audric ‘JaCkz’ Jug. Francuski zespół grał w 2018 roku „w kratkę”, jednak jego ostatnie spotkania mogły sprawić przyjemność oglądającym, gdyż G2 prezentowało naprawdę dobrego CS’a. Po końcówce 2018 roku można odnieść wrażenie, iż organizacja zaczyna odbudowywać swoją pozycję i za kilka miesięcy będzie walczyć na równi z najlepszymi.

 

Kwalifikacje rozpoczną się bezpośrednio w fazie pucharowej, od ćwierćfinałów. W każdym ze spotkań będzie obowiązywał system BO3, który sprawia, iż drużyna musi zdobyć dwie mapy, aby wygrać mecz. Półfinały zostaną rozegrane w ten sam sposób, natomiast w wielkim finale dwie ostatnie drużyny zagrają w formacie BO5, który analogicznie oznacza, że trzeba wygrać trzy mapy, w celu zwyciężenia. Wszystkie drużyny będą musiały wskoczyć na najwyższe obroty już od początku pierwszego meczu, gdyż do grona finalistów może dostać się tylko jeden zespół z każdego regionu (Europa, Ameryka Północna, Azja). Warto wspomnieć, że region Azjatycki został podzielony na trzy części, co sprawia, iż na turnieju w Australii zagrają trzy drużyny z tego kontynentu. Jest to spowodowane poprzez politykę panującą w niektórych państwach azjatyckich.

 

Kwalifikacje IEM Sydney z pewnością są turniejem wartym uwagi. Zespoły, które będą grać przeciwko sobie prezentują wyrównany, wysoki poziom gry. Prawdopodobnie czeka nas kilka ciekawych, długich spotkań zakończonych dogrywkami, dlatego warto zarezerwować sobie trochę wolnego czasu na obejrzenie rywalizacji europejskich zawodników.

Udostępnij post: