Dołącz do naszej społeczności!

Mateusz Różański

Mateusz Różański



Od kilku dni rozgrywany był internetowy turniej WePlay! Lock and Load. Brało w nim udział dwanaście drużyn, poniżej wszyscy uczestnicy:

 

Team Vitality (Francja), Optic Gaming (Dania), HellRaisers (mieszane narodowości),
BIG (Niemcy), FURIA (Brazylia), Gambit Esports (Rosja), Heroic (Dania), Team Kinguin (Polska), Team Spirit (Rosja), Virtus.pro (Polska), Team Winstrike (Rosja) oraz Pro100 (Ukraina).

 

Zawody rozpoczęły się od fazy grupowej, gdzie bez zaskoczenia Team Spirit wygrało grupę A oraz Virtus.pro grupę B. Ciekawsza była jednak walka o drugie miejsce, które również umożliwiało dalszą grę w turnieju. Drużyny z bilansem 1-1 (wygrane-przegrane) grały swoje decydujące spotkania w systemie BO3, oznacza to, że zespół musi zwyciężyć w meczu na dwóch mapach, aby wygrać potyczkę. W grupie A lepszą drużyną okazała się brazylijska FURIA, która pokonała Team Winstrike wynikiem 2-1. Pierwsza mapa, wybór zawodników FURIA, zakończyła się łatwą wygraną Brazylijczyków. Rosjanie nie pozostali dłużni i odwdzięczyli się tym samym na drugiej. Trzecią, decydującą mapę, zgarnęła FURIA po wyrównanym meczu zakończonym wynikiem 16-13. W grupie B Team Kinguin poległo przeciwko Pro100 w bardzo podobny sposób. Ukraińcy zgarnęli de_nuke tracąc 9 rund. Drugą mapę de_cache udało się wygrać pingwinom wynikiem 16-5, natomiast ostatnią po bardzo słabej końcówce Polaków zgarnęła drużyna Pro100.

 

W ćwierćfinałach nie było żadnych niespodzianek i przedostały się drużyny, które nie grały w fazie grupowej ze względu na otrzymane zaproszenia od organizatorów. Na nieszczęście dla polskiej sceny Virtus.pro odpadło w meczu z Optic Gaming po bardzo wyrównanym spotkaniu zakończonym wynikiem 2-0 dla Duńczyków. Pierwszą mapę Polacy mówiąc gamingowym slangiem „zthrowołali” co oznacza, że po wysokim prowadzeniu w pierwszej połowie pozwolili przeciwnikowi wyrównać wynik i ostatecznie przegrali mapę. W drugiej części spotkania na de_nuke niedźwiedzie przegrały wynikiem 16-12 tym samym żegnając się z turniejem.

 

Ostatnie cztery drużyny zapewniły w półfinałach dwa dosyć szybkie mecze. Niemiecki zespół BIG ze świetnie grającym XANTARES’em musiały uznać wyższość doświadczonego HellRaisers, natomiast pogromca Virtus.pro, czyli Optic Gaming poległo w potyczce z francuską drużyną Team Vitality. W wyniku tych porażek oba zespoły pożegnały się z turniejem, zgarniając przy tym 5.000 dolarów.

 

Wielki Finał zapowiadał się obiecująco – znane HellRaisers podejmowało utalentowaną drużynę Team Vitality. Spotkanie odbywało się w formacie BO3, tak jak wszystkie mecze fazy pucharowej. Pierwsza mapa okazała się być wyrównanym pojedynkiem, zakończonym wynikiem 16-10 dla francuzów. Na drugiej mapie – de_dust2 po dobrym początku ekipy HellRaisers, która pewnie wygrała „pistoletówkę” i trzy kolejne rundy, przebudzili się Francuzi. Team Vitality do samego końca drugiej mapy oddało przeciwnikowi już tylko trzy rundy pokazując, że pomimo kiepskiego startu potrafią wrócić do gry i zgnieść przeciwnika. Tym sposobem francuskie Team Vitality z utalentowanym ZywOo na pokładzie wygrało cały turniej, zgarniając przy tym 25.000 dolarów!



Proponowane posty:


Counter Strike

Virtus pro na Charleroi Esports 2019!


Counter Strike

Pierwsze mecze azjatyckiego minora już za nami!


Counter Strike

AGO ESPORTS REMISUJE Z RED RESERVE


SPONSOROWANE

Udostępnij post: